Zapomniałeś hasła?

Portal randkowy

Pamiętaj o przestrzeni dla partnera 27.09.2013, 13:25

Zaangażowanie jest niezwykle ważne w związku. Problem pojawia się jednak wtedy, gdy jednej stronie chce się zdecydowanie bardziej. Owszem, naturalne są okresy, w których to jeden partner przejmuje większą inicjatywę, by za chwilę druga strona mogła się nią wykazać. Jednak jeśli w dłuższym czasie jeden z partnerów angażuje się w 70%, a drugi tylko w 30%, to nie pozostanie to bez wpływu na związek.

Zaangażowanie wzmacnia związek, pozwala na bliskość oraz poczucie bycia ważnym dla drugiej osoby. Pod warunkiem, że nie jest to oczywiście długofalowe zaangażowanie jednostronne. Powiedzmy sobie szczerze – trudno zachować idealną równowagę, a więc sytuację, w której najpierw jeden z partnerów bardziej zabiega o względy i troszczy się o drugiego, a potem delikatnie wycofuje się i daje pole do popisu drugiej stronie. Zazwyczaj jest jednak tak, że któryś z partnerów po prostu jest bardziej zaangażowany. Nie ma w tym nic złego, jeśli to większe zaangażowanie aż tak bardzo nie odbiega od zaangażowania drugiej strony. Gorzej, jeśli dysproporcje są wyraźne. Ma to swoje negatywne konsekwencje i dla zaangażowanego partnera i dla tego, który „mniej chce”.

Nadmierne starania potrafią wykończyć. Dosłownie. Każdy z nas potrzebuje przestrzeni, dawania i brania. Choć trudno osiągnąć równowagę, to warto do niej dążyć, bo wtedy zachowujemy zdrowe relacje. Dlatego pamiętaj, że jeśli akurat masz ochotę przejąć inicjatywę i bardziej zaangażować się w relacje, to zachowaj umiar i nie otaczaj partnera z każdej strony. Po jakimś czasie wycofaj się, ale delikatnie i jeśli partner nie wykaże inicjatywy, to zacznij wysyłać małe sygnały. Miej na uwadze to, że zagłaskanie partnera na śmierć może zniszczyć wasze relacje, a nie zbudować większą bliskość.

Reasumując, starajmy się, dbajmy o partnera, bądźmy pomysłowi – wtedy życie jest ciekawsze. Ale zachowajmy umiar. Dajmy sobie i partnerowi przestrzeń. Każdy z nas jej potrzebuje. Nie wszystko trzeba robić razem. Czasem chwila oddechu jest zbawienna dla relacji. Weźmy to sobie do serca.